Informacje
o histogramie należy zacząć od tego, iż jest to potężne
narzędzie wspomagające współczesnego fotografa. Technika
cyfrowa pozwala dzisiaj na wyjątkową kontrolę nad
zarejestrowanym obrazem. Polega ona nie tylko na podglądzie w
wyświetlaczu zapisanego pliku ale przede wszystkim na kontroli
parametrów z jakimi został on zapisany.
Z czym
więc mamy do czynienia przy kontroli i ocenie zdjęcia poprzez
histogram? Otóż jest to wykres liniowy odcieni szarości (krzywa
LUT - krzywa tonalna) i jej natężenia od najciemniejszych
obszarów oznaczanych jako "0", do maksymalnej jasności
oznaczonej wartością "255". Lewa strona histogramu odpowiada
właśnie wartościom najciemniejszym, zbliżonym do całkowitej
czerni, przechodząc stopniowo w kierunku prawym w tony
jaśniejsze, aż do całkowitej bieli. W opisie nie będziemy
skupiali się na wyliczeniach matematycznych pochodzących z
tablicy LUT (Look Up Table). Wyliczenia te będą nam zbędne,
choć mogą się przydać przy profesjonalnej obróbce "na
histogram". Skupmy się więc na przykładzie wykorzystania wskazań
histogramu w naszej pracy. Aby poznać zasady oceny i obróbki zdjęcia
poprzez te wskazania, musimy wykonać fotografię testową. Wykonujemy
ją starając się zachować jak najbardziej poprawną ekspozycję. Nasz
przykład wygląda następująco:

Wskazania
histogramu dla tej ekspozycji:

Co możemy
z niego wywnioskować? Otóż wyraźnie widać, iż obszary ciemne
naszego kadru są w nim najmocniej zaakcentowane. Obszary
pomiędzy wartościami 15 a 150 stanowią największe natężenie. Na
skali po prawej stronie widzimy wyciągniętą pionową linię
zawierającą się pomiędzy 210 a 255 na naszej skali szarości
(jest to jasny fragment na policyjnym kogucie samochodu oraz
prawy, górny róg fotografii). Ponieważ
obszar ten tak czy inaczej jest dla naszej fotografii stracony
(brak jakichkolwiek szczegółów), możemy sprawdzić na ile uda
nam się przesunąć pola jasności w zakresie tych tonów
w 1/4 prawej strony histogramu. Robimy to po to by sprawdzić
jak podatne na wyższy kontrast są inne obszary prawej strony
histogramu. Sprawdźmy więc:

Tak
wygląda dla tej sceny nowy histogram:

Wyraźnie
widać, iż obszary z zakresie tonów najjaśniejszych wychodzą poza
obszar pomiaru. Na naszym obrazku mamy kolejną utratę
szczegółów w tym zakresie. Zwróćcie uwagę na szybę samochodu,
podłoże pod nim i elewację budynku nad otwartymi drzwiami w
samochodzie. Należy więc uznać że taka korekta histogramu przynosi
więcej złego niż dobrego i wyczerpuje poprawną ekspozycję na
poziomie sprzed korekcji. Skupimy się więc na powrocie do
poprzedniego ustawienia, próbując jednak wyciągnąć trochę
szczegółów z ciemnych partii obrazu:

Histogram po
kolejnej korekcji krzywej wygląda następująco:

Możemy
zaobserwować znaczną zmianę w zakresie tonów ciemnych i
przesunięcie całego zakresu w kierunku tonów średnich. Nie mamy
już silnego kontrastu po stronie lewej, prawa nie ma z kolei
tak gwałtownego wzrostu jak w drugim przykładzie. Wciąż
widoczne są detale, a szczegóły znacznie się uwypukliły i jest
ich więcej (wyciągnęliśmy je z obszarów ciemnych naszego
kadru). Czernie są wciąż widoczne. Zaobserwować możemy jednak
delikatny spadek kontrastu (zwany potocznie "mydłem"). W
przypadku właściwej oceny histogramu musimy więc pamiętać o
tym, iż wykres który właśnie oceniamy zawiera również
informację o kontraście i jasności obrazu. Łatwo to
zaobserwować korygując (rozciągając bądź wyrównując) krzywą
tonalną.
Wszystkie
operacje na histogramie możemy pogrupować następująco:
-
rozjaśnianie i przyciemnienie obrazu,
- zwiększanie i zmniejszanie kontrastu,
- korekcja gamma,
- wyrównanie,
- rozciąganie.
Jednocześnie pamiętać musimy o tym, iż w różnych aparatach, na wyświetlaczu
oceniamy krzywą tonalną dla wypadkowej kolorów RGB, dla każdego
kanału osobno lub jak w przypadku Nikona D70 dla jednego z
kanałów, w tym wypadku G (zielonego). Różnice między
poszczególnymi kanałami RGB mogą być duże, warto więc
wykorzystać je w świadomej korekcie podczas obróbki.
Konkluzja. Histogram nie może być dla nas jedynym wykładnikiem
poprawnej ekspozycji. W wielu wypadkach świadomie nie
korzystamy z całego zakresu krzywej tonalnej. Zawsze jednak
może być on wykorzystany jako wskazówki dla właściwej jej oceny
i wyciągnięcia mniej lub bardziej świadomych wniosków z tego co
widzimy na naszym wyświetlaczu.
Piotr
Milecki
|